Tel.: +48 503 600 007 | Mail: kancelaria@legisforte.pl


FAQ - częste pytania

koszorys






Właśnie otrzymałem kosztorys szkody od firmy ubezpieczeniowej - wydaje mi się, że jest zaniżony. Co powinienem zrobić?

Wiele kosztorysów sporządzanych przez firmy ubezpieczeniowe jest zaniżona. W pierwszym kroku należy potwierdzić, że kosztorys jest zaniżony, a następnie ustalić prawidłową wartość należnego odszkodowania. W tym celu niezbędne jest sporządzenie niezależnego kosztorysu w wariancie porównawczym. Ponieważ koszt sporządzenia niezależnego kosztorysu obciąża naszych Klientów, postanowiliśmy nie pobierać opłaty za sporządzenie kosztorysu w sytuacji, kiedy wstępna analiza kosztorysu firmy ubezpieczeniowej będzie wskazywać na "niewielkie" zaniżenie odszkodowania. W takiej sytuacji informujemy Klienta o ryzyku "nieopłacalności" wykonania wyceny i zwracamy całą należność za wykonanie wyceny, jeśli Klient zrezygnuje ze zlecenia wykonania kosztorysu. W przypadku znacznego zaniżenia kosztorysu szkody, drugim koniecznym działaniem jest wystosowanie do firmy ubezpieczeniowej, wniosku odwoławczego w sprawie zwiększenia kwoty odszkodowania. Żeby wniosek był skuteczny musi spełniać określone wymogi, z których podstawowym jest udokumentowanie wysokości wnioskowanego roszczenia, w sposób uniemożliwiający podważenie czy kwestionowanie zasadności odwołania.
Dokumentem potwierdzającym zasadność roszczenia jest niezależna wycena, sporządzona przez naszą Kancelarię - specjalizujemy się w kosztorysowaniu szkód komunikacyjnych, w sposób ograniczajacy możliwości kwestionowania czy podważenia przez firmę ubezpieczeniową z powodów formalnych, jak i merytorycznych.

Zgłoszenie wniosku/odwołania w sprawie zwiększenia kwoty odszkodowania, bez rzetelnego i wiarygodnego udokumentowania wysokości roszczenia, nie przyniesie żadnego efektu - firma ubezpieczeniowa, oceni ryzyko przegranej sprawy sądowej i przedstawi swoją odpowiedź z uwzględnieniem tej oceny.



Zgłosiłem na infolinii firmy ubezpieczeniowej, że odszkodowanie jest zaniżone i nie dostałem żadnej odpowiedzi...

Prowadzenie jakichkolwiek ustaleń w sprawie przez infolinię ubezpieczyciela, niesie ryzyko straty czasu lub całkowitego braku reakcji na zgłaszane w ten sposób wnioski. Wartość dowodowa/procesowa tego typu działań jest w zasadzie żadna i firmy ubezpieczeniowe wykorzystują ten fakt, często wymuszając kontakt właśnie w tej formie. Proponujemy prowadzenie wszelkich ustaleń, korespondencji itp. w formie tradycyjnej (papierowe).

Dodatkowo, wniosek o zwiększenie odszkodowania musi spełniać określone minimum formalne - zgłoszenie w formie np. "... sprawdziłem ceny części i są one droższe ..." nie przyniesie satysfakcjonującego efektu.



Czy wycena kosztów naprawy samochodu wykonana przez warsztat, wystarczy żeby uzyskać wyższe odszkodowanie?

W kontekście skutecznego egzekwowania prawidłowej kwoty odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej, najważniejszą cechą dokumentu uwiarygadniajacego/potwierdzającego wysokość i zasadność roszczenia jest rzetelnośc i poprawność merytoryczna wyceny. Firmy ubezpieczeniowe, w pierwszej kolejności szukają w niezależnej wycenie błędów merytorycznych, uchybień i innych podstaw do zakwestionowania jej prawidłowości.

Nasze codzienne doświadczenie wskazuje jednoznacznie, że wyceny wykonane przez warsztaty, najczęściej sporządzają osoby nie posiadające udokumentowanych kwalifikacji, bez zastosowania specjalistycznego, licencjonowanego oprogramowania do kosztorysowania szkód komunikacyjnych. W naszej ocenie jest to jedna z głównych przyczyn umożliwiających firmom ubezpieczeniowym wypłacanie odszkodowań w niepełnej wysokości. Brak możliwości i środków do wyegzekwowania pełnej kwoty odszkodowania przez warsztat, odbija się najczęściej na jakości wykonanej usługi (np. zamiast części oryginalnych warsztat używa zamienników, itp.).

NIE POLECAMY ZLECANIA WARSZTATOM NAPRAWCZYM EGZEKWOWANIA WYŻSZEGO ODSZKODOWANIA - zdecydowana większość warsztatów nie dysponuje profesjonalnym zapleczem niezbędnym do skutecznego dochodzenia roszczeń od firm ubezpieczeniowych.




Mój kosztorys chyba jest zaniżony, ale niezależna wycena u rzeczoznawcy kosztuje ok. 400 zł - nie wiem czy opłaca mi się ponosić dodatkowe koszty

Najprostszym rozwiązaniem jest oczywiście skorzystanie z naszej pomocy - jeśli kosztorys nie jest zaniżony lub zaniżenie jest niewielkie, informujemy o tym Klienta i odradzamy wykonanie niezależnej wyceny.
W przypadku, kiedy nie ma możliwości "bezkosztowego" sprawdzenia kosztorysu przed wykonaniem niezależnej wyceny np. u rzeczoznawcy, należy przynajmniej upewnić się, że kosztorys zostanie sporządzony w legalnym systemie (rzeczoznawca posiada własną i aktualną licencje na to oprogramowanie). Kosztorys wykonany w oprogramowaniu udostępnionym "po koleżeńsku", stwarza ryzyko zakwestionowania przez firmę ubezpieczeniową. Pewne ryzyko niesie również wykonanie kosztorysu przy zastosowaniu autorskich "metododologii" kalkulowania kosztów (często stosowanych właśnie przez rzeczoznawców), ponieważ takie wyliczenia kosztów są stosunkowo łatwe do podważenia i zakwestionowania przez firmę ubezpieczeniową. Fakt podważenia kosztorysu, lub zakwestionowania przynajmniej w części, stanowi jedną z głównych przesłanek do zaniżenia odszkodowania przez firmę ubezpieczeniową.

Należy pamiętać, że w przypadku odmowy uznania roszczenia przez ubezpieczyciela z ww. powodów (podważenie/zakwestionowanie w części), przedstawienie tej samej wyceny, jako dowodu w postępowaniu sądowym, będzie wiązało się z ryzykiem przegrania sprawy w sytuacji uznania przez sąd zasadności zarzutów formułowanych w stosunku do niezależnej wyceny przez firmę ubezpieczeniową.

BŁĘDY POPEŁNIONE NA PRZEDSĄDOWYM ETAPIE EGZEKWOWANIA PEŁNEJ WARTOŚCI ODSZKODOWANIA, SĄ WYKORZYSTYWANE PRZEZ FIRMY UBEZPIECZENIOWE W SĄDZIE, DLATEGO W SYTUACJI OPISANEJ POWYŻEJ, ZALECAMY WYKONANIE RZETELNEJ WYCENY, KTÓRA NIE ZOSTANIE PODWAŻONA NA ETAPIE PROCESU SĄDOWEGO.



Po kolizji (nie z mojej winy) mój uszkodzony samochód został przewieziony lawetą na parking strzeżony. Wczoraj otrzymałem odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej i mogę rozpocząć naprawę samochodu. Czy mogę wystąpić do firmy ubezpieczeniowej o zwrot kosztów parkingu i ponownego holowania samochodu, tym razem do warsztatu?

Jak najbardziej TAK. Osobie poszkodowanej przysługuje zwrot kosztów poniesionych w związku ze zdarzeniem drogowym i ogólnie mówiąc pozostających w związku przyczynowo-skutkowym z tym zdarzeniem. Koszty parkingu, jak również ponownego holowania powinny zostać zwrócone przez firmę ubezpieczeniową. Często spotykaną praktyką, jest jednak kwestionowanie wysokości tych kosztów przez firmę ubezpieczeniową lub odmowa wypłaty - szczególnie w przypadku zgłoszenia roszczenia w sposób nieskuteczny prawnie. Jest to typowe działanie zmierzające do ograniczenia wysokości świadczeń należnych osobom poszkodowanym.



Czy samochód zastępczy przysługuje mi tylko na czas naprawy warsztatowej mojego auta, czy na cały okres pozostawania bez samochodu?

Samochód zastępczy przysługuje osobom poszkodowanym w wypadkach i kolizjach drogowych na cały okres, w którym nie mogą korzystać ze swojego samochodu, tj. od dnia zaistnienia szkody do dnia odbioru naprawionego samochodu z warsztatu (w przypadku szkody całkowitej, do dnia wypłaty odszkodowania).
Aby uzyskać zwrot kosztów użytkowania samochodu zastępczego, muszą jednak zostać spełnione pewne wymogi, m.in. zakres uszkodzeń pojazdu musi uniemożliwiać dalszą jazdę (najlepiej, jeśli uszkodzony samochód zostanie odwieziony z miejsca zdarzenia na lawecie), warsztat wykonujący naprawę powinien prowadzić "kalendarz naprawy", dokumentujący czynności wykonywane w zleceniu każdego dnia, samochód zastępczy nie może być klasy wyższej niż uszkodzone auto itp.

Bardzo często firmy ubezpieczeniowe odmawiają pokrycia całości kosztów związanych z użytkowaniem samochodu zastępczego, ograniczając je np. do czasu technologicznej naprawy samochodu. Skutkuje to często, koniecznością pokrycia brakującej kwoty przez osobę korzystającą z takiego samochodu.

Zalecamy dokładne czytanie umów z firmami oferujacymi "bezgotówkowe" samochody zastępcze, szczególnie w zakresie zapisów dotyczących pokrycia kosztów użytkowania auta w przypadku odmowy zapłaty za wynajem samochodu zastępczego (w całości lub części) przez firmę ubezpieczeniową.



Zleciłem naprawę auta "bezgotówkowo" w warsztacie, który upoważniłem również do pobrania odszkodowania tytułem zapłaty za usługę. Niestety koszt naprawy samochodu jest wyższy niż wypłacone odszkodowanie i warsztat nie chce wydać mi auta, dokąd nie dopłacę brakującej różnicy. Co mogę zrobić?

W pierwszej kolejności należy przeanalizować warunki podpisanej z warsztatem umowy (zlecenia naprawy). Jeśli jednak warsztat występuje z takim roszczeniem do zlecającego, to z reguły ma do tego podstawę wynikającą wlaśnie z zapisów umowy z Klientem.
Niestety, jest to częsty przypadek, nawet w autoryzowanych serwisach (ASO) i szanse na uniknięcie "dopłaty" są minimalne. Poszkodowany zachowuje oczywiście prawo do skierowania roszczenia przeciwko firmie ubezpieczeniowej, ale w zdecydowanej większości przypadków, uzyskanie zwrotu "niedopłaconej" kwoty odszkodowania, wymaga skierowania sprawy na drogę sądową.

ZALECAMY ROZPOCZĘCIE (ZLECENIE) NAPRAWY AUTA DOPIERO PO UZYSKANIU NALEŻNEGO ODSZKODOWANIA. Należy dokładnie zapoznać się z warunkami podpisywanej umowy/zlecenia wykonania naprawy, szczególnie w części dotyczącej zapłaty za usługę i obowiązków zakładu naprawczego, w związku z udzielonym przez zlecającego upoważnieniem/pełnomocnictwem przyjęcia przez warsztat, kwoty wypłacanego odszkodowania bezpośrednio od firmy ubezpieczeniowej. Jeśli w umowie nie występują zapisy przenoszące na warsztat odpowiedzialność za uzyskanie odszkodowania w wysokości umożliwiającej naprawę auta, należy bezwzględnie wstrzymać się z podpisaniem umowy i rozpoczęciem naprawy.

Rozpoczęcie naprawy auta po uzyskaniu odszkodowania daje poszkodowanemu pełną kontrolę nad wydatkowaniem kwoty odszkodowania i samym procesem naprawy, ponieważ poszkodowany może np. we własnym zakresie skompletować części do naprawy, wybrać warsztat, który zaoferuje niższe koszty robocizny (przy odpowiedniej jakości usługi) lub po prostu sprzedać uszkodzony samochód bez przeprowadzania naprawy.



Zależalo mi na szybkim uzyskaniu odszkodowania i podpisałem ugodę z firmą ubezpieczeniową. Niestety wypłacona kwota nie wystarczyła nawet na połowę naprawy. Co mogę zrobić?

Niestety, podpisanie ugody zamyka drogę do jakichkolwiek roszczeń w stosunku do firmy ubezpieczeniowej. Można oczywiście próbować podważyć "skuteczność prawną" takiego oświadczenia woli, ale szanse na powodzenie są niewielkie i zależą od szczególnych okoliczności, które przeważnie nie mają miejsca w przypadku procesu likwidacji szkody.



Firma ubezpieczeniowa odmówiła mi wypłaty większego odszkodowania, twierdząc że kosztorys sporzadzony przez warsztat, do którego wstawiłem auto jest nierzetelny. Dodatkowo, pracownik firmy ubezpieczeniowej stwierdził, że mogę zlecić naprawę "bezgotówkową" w sieci warsztatów współpracujących z ubezpieczycielem. Co mogę zrobić?

Prawdopodobnie, firma ubezpieczeniowa znalazła w wycenie sporządzonej przez warsztat, błędy/uchybienia formalne umożliwiajace skuteczne (w świetle prawa) zakwestionowanie lub podważenie wyceny. Zakładając, że możliwości polubownego załatwienia sprawy zostały w pełni wyczerpane, a wykonanie kolejnego kosztorysu nie wchodzi w rachubę, pozostaje jedynie droga sądowa. Należy jednak, liczyć się z dużym ryzykiem przegrania procesu, jeśli zastrzeżenia firmy ubezpieczeniowej do wyceny zostaną uznane przez sąd (lub potwierdzone przez biegłego powołanego przez sąd do wydania opinii).



Mój samochód został uszkodzony z winy innego kierowcy (sprawcy). Czy muszę zgodzić się na naprawę mojego auta w warsztacie wskazanym przez firmę ubezpieczeniową?

W świetle obowiązujących przepisów, prawo wyboru sposobu likwidacji szkody przysługuje wyłącznie osobie poszkodowanej. Oznacza to, że firma ubezpieczeniowa sprawcy nie może w żaden sposób wskazywać, zalecać, sugerować itp. sposobu likwidacji szkody.

Uwzględniając nasze doświadczenia, polecamy naszym Klientom wariant "gotówka na konto", ponieważ tylko wtedy, Klient zachowuje pełną kontrolę nad likwidacją szkody. Zlecenie naprawy auta w systemie "bezgotówkowym", niezależnie od tego, czy będzie to warsztat współpracujący z ubezpieczycielem, czy zwykły warsztat naprawczy, niesie ryzyko niewyegzekwowania pełnej kwoty należnego odszkodowania, a co za tym idzie obniżenia jakości wykonanej usługi, lub dopłaty brakującej kwoty przez poszkodowanego.



Dwa lata temu odebrałem odszkodowanie za uszkodzony samochód. Ponieważ wiedziałem, że nie będę go naprawiał i krótko po otrzymaniu odszkodowania sprzedałem samochód w stanie uszkodzonym, nie zwróciłem uwagi, że kwota odszkodowania została zaniżona. Czy mam w tej sytuacji szanse na odzyskanie brakujacej kwoty?

Generalnie, tego typu roszczenie przedawnia się z upływem 3 lat, co oznacza, że istnieją wszelkie podstawy do uzyskania odszkodowania w należnej wysokości. Tryb postępowania jest analogiczny, do zwykłaego procesu likwidacji szkody, przy czym fakt sprzedaży auta nie ma w tej sytuacji większego znaczenia.



W ubiegłym roku miałem stłuczkę nie z mojej winy. Samochód naprawiłem w formie "bezgotówkowej", w warsztacie poleconym przez znajomego. W zeszłym miesiącu ponownie uczestniczyłem w kolizji drogowej (sprawcą był inny kierowca), gdzie uszkodzeniu uległy te same elementy mojego samochodu, które były naprawiane w ubiegłym roku. Niestety, pracownik firmy ubezpieczeniowej dokonujący oględzin uszkodzeń mojego samochodu, stwierdził ślady wcześniejszej naprawy m.in. obecność szpachli i warstwy lakieru w innym kolorze niż kolor mojego samochodu. W kosztorysie, od firmy ubezpieczeniowej, jest jakieś "urealnienie" 70%, a odszkodowanie na pewno nie wystarczy na naprawę. Co mogę zrobić?

Niestety, w tych okolicznościach możliwości są bardzo ograniczone. Urealnienie cen części zamiennych na poziomie 70% rokuje pewne sznse zmniejszenia, ale głównym problemem jest poprzednia naprawa auta, w której zastosowane zostały części używane. Szanse na skuteczne egzekwowanie ewentualnego roszczenia od nieuczciwego warsztatu są niewielkie - prawdopodobnie warsztat nie przyzna się do zastosowania części używanych do naprawy samochodu, a udowodnienie tego faktu procesowo, będzie bardzo trudne lub nawet niemożliwe.